|
Miło że tu jesteś - strona 1 mniej<< >>więcejPamiętnik policjanta Poniedziałek: Dostaliśmy zawiadomienie o zaginięciu kotka pana ministra. Pędzimy na sygnale. Tuż pod domem pana ministra kapral Klucha na coś najechał. Sprawdzam co to było. Już nie szukamy kotka. Wtorek: W parku pojawił się ekshibicjonista. Zastawiliśmy na niego pułapkę. Niestety. Wymknął się. Został mi w ręce tylko jego płaszcz. Fajnie wyglądał, jak goły przedzierał się przez krzaki. W samej tylko koloratce. Środa: Umówiłem się z sąsiadem, że w dziurę po kołku wstawimy drzwi. Nie protestował. Był nieprzytomny. Czwartek: W pracy same nudy. Przeglądam listy gończe. Jednego gościa jakbym skądś znał. Ale skąd? Piątek: Dzisiaj płk. Żelazny oddał mi moją ankietę personalną ze zdjęciem, która nie wiadomo czemu zaplątała się między listy gończe. Teraz już wiem, skąd znałem tego gościa! Sobota: Badania kontrolne. Oddałem mocz do analizy. Wiadro mi oddali. Niedziela: Cała komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o miłości dwóch jamników. Tak mi powiedział kapral Klucha. Zapytałem się o tytuł. "Psy ". Nawet się zgadza.
Prezychodzi blondynka do sklepu z butami: - Proszę pastę do butów. - Jakich? - Nr .
Ostatni egzamin na studiach medycznych. studentow przychodzi na sale wykladową a tam straszny smrod. Na stole lezy "tygodniowy" denat. Profesor mowi: - Dzisiaj ostatni egzamin i mam dla was niespodzianke: każdy z was może wybrać albo pisze test lub jeżeli zrobi to co ja to ma zaliczenie. Profesor odwraca denata na brzuch podwija rekaw i wkręca palec do jego dupy, twarze studentow zrobiły się zielone. Wyciąga palec i oblizuje, na podłodze przed puplitem pojawiło sie kolacji i sniadań. Tylko jeden nie zwymiotowal! - No wiec ktory sie odważy? Podchodzi ten "jedyny" zatyka sobie nos tamponami i wkłada palec, wyciąga oblizuje - połowa jego koleżanek już opuściła salę. - No wiec zdałem? - Niestety NIE, przykro mi, oblał pan. - Ale dlaczego, Panie Profesorze? Profesor z ironicznym usmieszkiem: - Przecież pwiedziałem zrób tak samo. Chyba nie zauważyłeś że ja wsadziłem środkowy a oblizałem wskazujący. - Ale gdyby Pan Profesor jednak oblizał środkowy palec, wtedy stwierdziłby, że gówno ma smak czekoladowy. - A co też student za głupoty gada? - No naprawdę. Profeser pogmeral jeszcze raz palcem i polizał go. - Gówno, jak gówno, smak ma paskudny! - A gdyby Pan profesor przyglądnął się dokładniej to też by zauważył, że wsadziłem środkowy palec, a polizalem wskazujący.
Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę: - Dmuchnij pan!!! - A gdzie boli???
- Proszę o tabletki przeciwbólowe - mówi Jaś. - A co cię boli? - pyta aptekarka. - Na razie nic, ale tatuś wkrótce wróci z wywiadówki.
- Jaka jest największa anomalia fizjologicznopolityczna? - Członek z ramienia wysunięty na czoło.
Wpada gościu niespodziewanie do domu, patrzy, a tu żona w pełnej akcji z kochankiem. Gościu podchodzi do łóżka i mówi... - Kochana żono, kupiłem ci najlepsze futro, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem biżuterię, a ty jak mi się odpłacasz? Kupiłem samochód, a ty... mógłby pan przestać jak ja mówię...
Zapchany do niemożliwości autobus. Nagle w tym tłumie rozlega się oburzony damski głos: - Proszę pana, co pan robi?! Po chwili ponownie, jeszcze bardziej oburzony: - Proszę pana, CO PAN ROBI?! Z głębi autobusu rozlega się męski głos: - Stary, no, nie bądź ćwok, opowiadaj! andpaj');
Matko Boska! Poczęłaś bez grzechu - Pozwól grzeszyć bez poczęcia.
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się: - Czemu płaczesz? - A bo mi się ząb w grzebieniu złamał. - I to taki wielki powód do płaczu? - To już był ostatni...
Dlaczego w Wąchocku podwyższono dzwonnicę w kościele? - Bo sznur był za długi.
Tylko Chuck Norris wie co się stało z Magdą K.
Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.
Spotykają się w resyałracji Pol Neuman i Zdzisława Sośnicka.. Zdzisława-Pij Pol.. Na to Pol , podając drinka-"pij ździsia" ADASS');
co otrzymasz jeżeli skrzyżujemy węża z jeżem?? - drut kolczasty tyna');
Przychodzi baba do lekarza a lekarz też baba horacy');
Na wyspie ludożerców dzieci rzucają w siebie czaszkami. Widzi to wódz i mówi: - Dzieci, to bardzo nieładnie rzucać w siebie ogryzkami.
Ksiądz przybija listewki do płotu. Mały Jasio przygląda mu się z wielkim zainteresowaniem. - Z pewnością chcesz zostać stolarzem? - pyta ksiądz. - Nie. Ja chcę tylko usłyszeć, co ksiądz powie, gdy uderzy się w palec.
milego dnia cieplutkie pozdro elektro');
|